Współczesny rozwój komunikacji międzyludzkiej i usprawniony przepływ informacji – związany z informatyzacją społeczeństwa – przyczyniły się do rozwoju szeroko rozumianej perswazji, w tym – marketingu szeptanego, który uprawia każdy z nas – zwykle nieświadomie.

Gdy wnikamy w jakąś grupę społeczną, która darzy nas zaufaniem, a następnie dajemy jej powody do dyskutowania na temat określonego produktu, czy usługi i stajemy się niejako przewodnikami takiej dyskusji, możemy mówić, że to, co robimy, to marketing szeptany. Agencje reklamowe, wyspecjalizowane w tej dziedzinie promocji marki, posiadają wykwalifikowanych pracowników, którzy potrafią przeniknąć do wybranej grupy społecznej i przekazywać jej zakamuflowaną formę reklamy.

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż tak naprawdę człowiek w swej codzienności sam uprawia marketing szeptany, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wystarczy uświadomić sobie, jak często polecamy rodzinie, przyjaciołom i znajomym (a czasem nawet obcym ludziom, przypadkowo poznanym np. podczas wspólnej podróży pociągiem) produkty i usługi, z których jesteśmy zadowoleni. Robimy to często i – choć nikt nam za to nie płaci, a naszym celem nie jest zwiększenie obrotów danej firmy – przyczyniamy się do wzrostu sprzedaży i spopularyzowania marki w określonych grupach społecznych.

Gdyby oceniać marketing szeptany tylko na podstawie skuteczności i osiągniętych wyników, musielibyśmy uznać, że formą reklamy jest rozmowa z koleżanką z pracy o naszej nowej torebce (podajemy gdzie i za ile ją kupiliśmy, pokazujemy naszym stylem, że z taką torebką można ładnie wyglądać, a do tego mówimy, jaka jest poręczna, pakowna i wytrzymała), czy polecenie remontującemu dom sąsiadowi firmy, która wymieniała okna w naszym mieszkaniu. W takich codziennych sytuacjach nie namawiamy nikogo do skorzystania z danej usługi, czy do zakupu określonego produktu, a jednak przyczyniamy się do rozpowszechniania informacji na temat wybranych dóbr: sąsiad może zacząć rozmawiać o wspomnianej firmie z żoną, ta z kolei poradzi się koleżanki, która zechce dla niej sprawdzić opinie o firmie w internecie i zacznie o niej rozmawiać na specjalistycznym forum dyskusyjnym. To z kolei doprowadzi do sytuacji, w której pewna liczba internautów dowie się o istnieniu tej firmy i być może w przyszłości zechce skorzystać z jej usług.

Trudność z marketingiem szeptanym polega więc na tym, że w rzeczywistości jest to bardzo naturalna metoda promocji i przeciętnemu członkowi danej społeczności bardzo ciężko jest stwierdzić, czy konkretna informacja jest przypadkową życzliwą radą, czy właśnie zakamuflowaną reklamą. Stąd płynie też skuteczność tej formy promocji, po którą firmy z wielu różnych branż coraz chętniej sięgają.

Estera Wielkosz – wciąż ta sama kobieta piśmienna.

————————————————————————————-

Zainteresował Cię prezentowany artykuł, polub go, skomentuj, lub podziel się ze znajomymi…

Dziękuję

————————————————————————————-

Udostępnij na:

Pin It on Pinterest

Share This
%d bloggers like this: