Kryzys zarabiania przez internet. Coraz trudniej jest zarabiać przez internet. Czy stosowanie ekstrawaganckich metod jest dzisiaj jedyną drogą do przyciągnięcia odbiorcy i skłonienia go do zakupu? Nie koniecznie.

Klasycznym sposobem zbierania listy mailingowej jest napisanie wartościowego e-booka i udostępnienie go za zapisanie się do newslettera. Podobnie można rozdawać raporty i inne materiały w postaci pdfów. Jednak rozdawanie e-booków nie ma już takiej skuteczności jak kiedyś. Infoprodukty są ogólnodostępne i nie przyciągają już takiej ilości osób, jak kiedyś.

Można je zastąpić konferencjami internetowymi i materiałami na youtube. Słowo mówione ma zawsze wyższą wartość szkoleniową niż pisane, a do tego wywołuje więcej emocji. Emocje oczywiście są elementem marketingu, elementem, który bardzo dobrze sprzedaje.

Sposobów na spieniężanie swojej listy mailingowej jest wiele. Niektóre z  nich to sprzedaż własnych produktów poprzez newsletter, prowizja od sprzedaży cudzych produktów lub dołączenie do sieci afiliacyjnych. E-maile, które dotrą do naszych użytkowników muszą być jednak dobrze napisane, aby stali się oni naszymi klientami. Pomocne będą na pewno książki z zakresu pisania perswazyjnych tekstów. To, czego jednak nie wyczytamy w książkach to zmiany, jakie zaszły w tym temacie na przestrzeni ostatniego roku. Uznani marketerzy osiągają sukces w sprzedaży przez internet, ponieważ wiedzą jak pisać (jaki dać nagłówek, jak napisać maila), ale też dostrzegają zmieniające się warunki i potrafią tą wiedzę dostosować do tych zmian.

Kilka magicznych zasad, które generują astronomiczne zwiększenie zarobków przez internet

Spośród zasad, które od 100 lat działają i nadal będą działać w e-mail marketingu warto wspomnieć: dawanie ograniczonego czasu na decyzję, które powoduje strach przed utratą, a także budowanie wartości i budowanie relacji ze swoimi klientami. Ważna jest również wiedza, jak budować nagłówki, jak pisać maile, aby były skuteczne. Z drugiej jednak strony, nie zmieniana formuła w pewnym momencie znudzi się odbiorcy i przestanie działać tak dobrze, jak wcześniej. Potwierdzają to marketerzy, którzy podpowiadają:

  • że to, czego dziś szukamy to nie rozwiązanie, ale zmiany, czyli informacje, jak dotrzeć z punktu a do punktu b i to powinno się znaleźć już w tytule e-maila;
  • aby zrezygnować z jeszcze niedawno zachwalanych nagłówków z ‚jak…’ ‚jak zarobić pierwszy milion’, ‚jak schudnąć 10 kilo w 10 dni’ itp, na rzecz nagłówków wzbudzających emocje, np. emocję ciekawości. To emocje są napędem marketingu;
  • aby pisać emocjami, a nie informacjami. Kiedy ktoś wchodzi na stronę lądowania (landing page – stronę, na którą kieruje go reklama, newsletter, specjalnie przygotowana na jego przyjęcie) nie kieruje się logiką, tylko w 2-3 sekundy decyduje, czy zostawić swój e- mail, przejść na stronę z linku lub nawet zakupić produkt. Zadaniem marketingowca jest wzbudzić w odwiedzającym jak największy płomień energetyczny

Zastosowanie tych zasad ma szansę zwiększyć otwieralność maili sprzedażowych z listy z 3 do przynajmniej 15 % co pozwoli zarabiać przez internet znacznie więcej. Łączmy to co działa od lat, z czymś nowym, czego odbiorca oczekuje.

Grzegorz Golczak – Dochodowy biznes w domu

————————————————————————————-

Zainteresował Cię prezentowany artykuł, polub go, skomentuj, lub podziel się ze znajomymi…

Dziękuję

————————————————————————————-

Udostępnij na:

Pin It on Pinterest

Share This
%d bloggers like this: