STATKI NA MORZU

TY działasz w tym biznesie od tygodnia, dwóch tygodni, miesiąca lub tyle czasu, ile ci potrzeba, aby podjąć decyzję, że poważnie potraktujesz tę sprawę, i zacząć się ROZWIJAĆ. Do tego momentu zasponsorowałeś pewną liczbę osób.

Tę prezentację dobrze jest omówić w większej grupie, a nie podczas spotkania w cztery oczy.

Niemal każdy słyszał powiedzenie: „Kiedy przypłynie MÓJ statek…”1. Przypomina mi to pewnego pesymistę, który
lekceważąco żartuje: „Ja to mam takie szczęście, że kiedy przypłynie mój statek, będę na przystanku autobusowym albo na lotnisku”. W marketingu wielopoziomowym naprawdę MOŻESZ mieć szczęście! Jeśli poznasz i zastosujesz prezentacje na serwetkach, będziesz zawsze tam gdzie trzeba.
Czasami pytam ludzi, czy maja jakiegoś dawno niewidzianego krewnego, który niedługo umrze i zostawi im duży
majątek. W gruncie rzeczy większość osób nie ma na to szansy. Nie mają szansy, by przypłynął do nich ich statek, ale dzięki pracy w marketingu wielopoziomowym może się to jednak zdarzyć!

Oto jeden z powodów, dla których jestem tak PODEKSCYTOWANY, jeśli chodzi o MLM. Kiedy rozmawiasz z ludźmi, możesz dać im NADZIEJĘ – nadzieję, że nie będą musieli przez kolejne trzydzieści czy czterdzieści lat pracować dla jakiejś firmy, by otrzymywać pensję i emeryturę. Czy widziałeś, jak ludzie pracują przez trzydzieści lat, żeby móc przejść na emeryturę i „zwiedzać świat”, a potem próbują przeżyć za połowę swoich dochodów?

MARKETING WIELOPOZIOMOWY naprawdę daje ludziom możliwość realizowania własnych marzeń i nie muszą na to czekać trzydzieści czy czterdzieści lat.

Większość ludzi boi się podjąć próbę stworzenia i rozwinięcia własnej firmy. MLM daje im taką szansę i nie muszą przy tym rezygnować z dotychczasowego źródła utrzymania.

Teraz pokażemy, JAK możesz sprawić, by PRZYPŁYNĄŁ TWÓJ STATEK. Będzie to symbolizować twoją drogę na szczyt, w jakiejkolwiek organizacji MLM działasz.

1

Kiedy przypłyną twoje statki, „spieniężysz” każdy przywieziony przez nie ładunek.
Gdy chcemy pokazać komuś tę analogię, rysujemy trzy statki na morzu. Z boku lub na dole serwetki rysujesz „brzeg” – w tym miejscu czekasz na przypłynięcie statku. Pierwszy statek opatrz napisem „ZŁOTY”, drugi – „SREBRNY”, a trzeci „PUSTY”.
Statki symbolizują ludzi w twojej organizacji, których zasponsorowałeś bezpośrednio lub nie. Mogą się oni znajdować na którymkolwiek poziomie linii sponsorowania.
Wiedząc, że „spieniężysz” ładunek z chwilą przypłynięcia twojego statku, któremu ze statków pomógłbyś przybić do brzegu? Mówisz, że temu „ZŁOTEMU”? Oczywiście! Dlaczego zatem większość ludzi wydaje się zajmować pustym statkiem? Dlatego, że nigdy wcześniej nie byli zaangażowani w tego rodzaju działalność.

W tej metamorfozie chodzi o to, że ZŁOTYMI STATKAMI są ludzie których zasponsorowano i pozostawiono
samym sobie, ponieważ osoby, które ich pozyskały, uważają, że nie potrzebują oni żadnej pomocy ani wskazówek – wystarczy, że będą płynąć z prądem. Może i wystarczy, lecz najprawdopodobniej nie – ponieważ nie nauczono ich, że sukces należy budować raczej w głąb niż wszerz.
PUSTE STATKI to ludzie, którzy uczestniczą w programie od kilku miesięcy i za każdym razem gdy ich widzisz,wciąż na nowo musisz ich przekonywać, że program ZADZIAŁA. Przeważnie są trochę negatywnie nastawieni i łatwo się zniechęcają.
Większość osób będzie zajmować się pustymi statkami – dopóki nie zobaczą tej prezentacji. Gdy ją zrozumieją, zaczną pracować nad „ZŁOTYMI”.
Kiedy sponsorujesz kogoś do biznesu, przypływa on jako SREBRNY STATEK. W zasadzie od tego, jak TY z nim pracujesz, zależy, czy stanie się ZŁOTYM statkiem, czy też PUSTYM.
Gdy przy pierwszej prezentacji mówimy o PIĘCIU POWAŻNYCH OSOBACH, w istocie mówimy o PIĘCIU ZŁOTYCH STATKACH. Po prostu, im więcej masz srebrnych statków, które zamienią się w złote, tym mniej ludzi musisz sponsorować, aby pozyskać swoje pięć poważnych osób.

A oto jak możesz rozpoznać ZŁOTY STATEK, czyli OSOBĘ POWAŻNĄ:

1. JEST GOTOWA SIĘ UCZYĆ. Często do ciebie dzwoni, aby uzyskać odpowiedź na wiele pytań.
2. PROSI O POMOC. Ma kogoś, z kim chce cię poznać, abyś mógł go szkolić lub zasponsorować.
3. Z ENTUZJAZMEM ODNOSI SIĘ DO TEGO BIZNESU. Wie wystarczająco dużo o tym programie, by zdawać sobie sprawę, że on zadziała. I to ją fascynuje!
4. PODEJMUJE ZOBOWIĄZANIE. Kupuje produkty, używa ich i poświęca wolny czas, żeby jak najwięcej dowiadywać się o produktach i o szansie, jaką stwarza ten biznes.
5. MA SWOJE CELE. Pomagają jej one kierować się tam, gdzie będzie mogła osiągnąć to, czego pragnie. Nie jest konieczne ich spisywanie (choć to nie zaszkodzi), dopóki człowiek myśli o wymarzonych rzeczach, które podsycają jego pragnienie.
6. MA LISTĘ NAZWISK. Tę listę trzeba sporządzać z bardzo prostej przyczyny: zawsze można do niej coś dodać i nie zapomni się później żadnego nazwiska. Możesz znaleźć się w rejonie, w którym przez pewien czas cię nie było. I wtedy zwykle przypominasz sobie o kimś, kto tam mieszka albo mieszkał. A ponieważ ZAWSZE (prawda?) masz tę listę przy sobie, możesz od razu dopisać do niej dane nazwisko. Za kilka dni,
gdy będziesz się zastanawiać, do kogo zadzwonić, przebiegniesz wzrokiem listę i znajdziesz to nazwisko! Jeśli nie zapisałeś go wówczas, gdy o tym myślałeś, możesz już więcej o nim nie pomyśleć.
7. MIŁO SPĘDZA SIĘ Z NIĄ CZAS. Czeka na twoje odwiedziny, czy to w celach biznesowych, czy towarzyskich.
8. JEST POZYTYWNIE NASTAWIONA. Wszyscy lubimy bywać w otoczeniu osób pozytywnie myślących -to się udziela!

Cech pozwalających rozpoznać złoty statek może być niewiele. W zasadzie jedyna różnica między statkiem SREBRNYM a ZŁOTYM polega na tym, że srebrny nie uczestniczy w tym biznesie wystarczająco długo, by zrozumieć go w stopniu umożliwiającym mu poważne potraktowanie działalności.

Chcę teraz, abyś zapamiętał TRZY WAŻNE SŁOWA.
Jeśli je w pełni zrozumiesz, pojmiesz także, co sprawia, że wszystkie programy MLM zdają egzamin. Oto one:

1. WYJAŚNIĆ2
2. WPROWADZIĆ
3. WYKONAĆ

Pierwsza rzecz, którą musisz zrobić, to WYJAŚNIĆ komuś zasady biznesu, w którym uczestniczysz. Po tych wyjaśnieniach postaraj się tę osobę WPROWADZIĆ.
Kiedy już zostanie wprowadzona, zacznie myśleć, jak daleko może zajść w tym programie, i będzie się nieustannie DOSKONALIĆ.
WYJAŚNIJ tej osobie istotę marketingu wielopoziomowego, opisując rozmaite metody dostarczania produktów (sprzedaż w sklepach, sprzedaż bezpośrednia, marketing wielopoziomowy) i pokaż prezentację nr 1, czyli ,,2 razy 2 równa się 4″ (rozdział II). WPROWADŹ tę osobę. Zabierz ją na wycieczkę do Kalifornii, omawiając prezentację nr 3 (rozdział IV).

DOSKONALENIE stanie się dla niej czymś naturalnym, gdy już zrozumie i zastosuje wszystkie dziesięć prezentacji oraz zacznie myśleć o osiągnięciu szczytu.

Kiedy dzwonisz do swoich ludzi lub ich odwiedzasz, bardzo ważne jest, by zdawali sobie sprawę z tego, że robisz to, bo chcesz im POMÓC, a nie po to, by ich PONAGLAĆ.

Wróćmy teraz do ludzi będących pustymi statkami. Gdy dzwonisz do nich, by im pomóc, odnosisz wrażenie, że nie są tym specjalnie zachwyceni. To dobitnie wskazuje, iż uważają, że jesteś natarczywy i że ich kontrolujesz. Gdy dzwonisz do „pustych statków”, myślą, że wywierasz na nich nacisk.
Natomiast gdy dzwonisz do kogoś, kto jest złotym statkiem, wie on, że chcesz mu pomóc, i wyczujesz to w tonie jego głosu.
Puste statki” nie mają celu, nie mają listy nazwisk, na pewno nie są to osoby poważne, a nade wszystko są zwykle trochę sceptyczne. To ludzie, którym stale musisz coś udowadniać.
Jeśli pusty statek tonie, to albo idzie na dno sam, albo – w sytuacji gdy zajmujesz się nim zamiast złotym statkiem – pociąga cię za sobą. Dlatego staramy się uczyć naszych ludzi, by trzymali się z dala od pustych statków i pracowali nad złotymi; albo pomagali srebrnym stać się złotymi. Większość czasu poświęcaj złotym statkom, by pomóc im w tworzeniu kolejnych szczebli w ich własnych organizacjach.

W pewnym momencie puste statki, które nie zatonęły (to znaczy nie wypadły z programu), oraz srebrne, które jeszcze nie zmieniły się w złote, zobaczą, że płyniesz naprzód bez nich, i wtedy mogą do ciebie zadzwonić. Jeśli czyjś stosunek do tego biznesu staje się coraz gorszy, prawie niemożliwe jest powstrzymać tę osobę przed wycofaniem się. Musisz pozwolić jej sięgnąć dna. Ale kiedy będzie gotowa i ZADZWONI DO CIEBIE, i zechce się przyłączyć, a potem się rozwijać, możesz bardzo szybko postawić ją na nogi. Jeśli jednak podejmiesz ryzyko i spróbujesz ją podnieść, gdy będzie opadać (to znaczy jeśli będziesz zajmować się tonącym pustym statkiem) przypuszczalnie pociągnie cię za sobą.

Jest to przyjemny sposób porozumiewania się z twoimi dystrybutorami. Gdy się spotykacie, możesz ich zapytać, jak radzą sobie ze swoimi statkami. Ile mają złotych? A ile srebrnych?

WAŻNA WSKAZÓWKA: NIGDY nie dzwoń do nowego dystrybutora z pytaniem, ile sprzedał w ostatnim tygodniu! Jeśli to zrobisz, unieważnisz wszystko, co mówiłeś wcześniej, ponieważ powiedziałeś mu wyraźnie, że NIE MUSI NICZEGO SPRZEDAWAĆ. Ma tylko DZIELIĆ się ze swymi przyjaciółmi, SPONSOROWAĆ i BUDOWAĆ organizację.

Jeżeli zapytasz, ile sprzedał, od razu pomyśli, że interesuje cię tylko to, ile dzięki niemu zarobisz – i będzie mieć rację.

Jeżeli przede wszystkim będziesz chciał swoim ludziom pomóc odnieść sukces, pieniądze pojawią się same. Zig Ziglar ujmuje to w następujący sposób: „Możesz mieć wszystko, czego tylko zapragniesz, pomagając innym ludziom mieć to, czego pragną”.

Gdy chcesz porozmawiać z członkiem swojej organizacji, którego bezpośrednio zasponsorowałeś, zadzwoń najpierw do kogoś z jego dolnej linii i pogadaj z nim trochę, aby dowiedzieć się, czy chce, abyś pomógł mu z kimś się spotkać lub podyskutować. Potem zadzwoń do osoby z pierwszego poziomu, z którą zamierzałeś się początkowo skontaktować, i poinformuj ją, że właśnie rozmawiałeś z jednym z jej dystrybutorów, pełnym energii, i że masz zamiar się z nimi spotkać.

Wyjaśnij swoim ludziom, że kiedy do nich dzwonisz, chcesz im zaoferować pomoc, a nie ich „sprawdzać”. „Sprawdzanie” ludzi jest to zajęcie kierownika sprzedaży w firmie zajmującej się sprzedażą bezpośrednia, a nie twoje. My nie zajmujemy się sprzedażą bezpośrednią, lecz marketingiem wielopoziomowym. Do tej pory powinieneś już uświadomić sobie różnicę.

Kończąc tę prezentację, chcemy podkreślić, że ty, czytelniku, nie jesteś „pustym statkiem”. Gdyby było inaczej, chyba nie czytałbyś tej książki. Jeśli uważasz, że byłeś „pusty”, zanim zacząłeś czytać, to do tej pory na pewno już stałeś się „złotym” lub przynajmniej „srebrnym statkiem”, który jest na dobrej drodze do tego, by stać się ZŁOTYM! Nie trać ducha!
————————————————————————————-

Zainteresował Cię prezentowany artykuł, polub go, skomentuj, lub podziel się ze znajomymi…

Dziękuję

————————————————————————————-

Udostępnij na:

Pin It on Pinterest

Share This
%d bloggers like this: